Wycieczka do Zakopanego - GIMNAZJUM W DZIADOWEJ KŁODZIE

Idź do spisu treści

Menu główne:

Wycieczka do Zakopanego

Wydarzenia 2017/2018

W dniach 28-30 maja odbyła się 3-dniowa wycieczka do Zakopanego i Rodzinnego Parku Rozrywki w Zatorze - Energylandia.
28 maja o godz. 6.00 wyjechaliśmy spod budynku Gimnazjum w Dziadowej Kłodzie w kierunku Zakopanego. W autokarze dowiedzieliśmy się, że oprócz opiekunów z naszej szkoły pań: Katarzyny Korczak, Barbary Czaplak i pana Wojciecha Biruli jest jeszcze pani pilot, która razem z panem kierowcą będzie czuwała nad naszym bezpieczeństwem i realizacją programu.
Pani pilot była bardzo fajna, cały czas uśmiechała się i chwaliła nas za punktualność i wytrwałość. Czasem trochę nas strofowała, ale tylko w formie żartów. Nie żartowała jednak, gdy sprawdzała, czy mamy zapięte pasy.   
Gdy dojechaliśmy do Zakopanego, swój pobyt w stolicy Tatr rozpoczęliśmy od spaceru po najsłynniejszym deptaku – Krupówkach. Gdy wróciliśmy do autokaru, poznaliśmy pana przewodnika, z którym rozpoczęliśmy pieszą wycieczkę do Doliny Strążyskiej, którą przeszliśmy do malowniczego wodospadu Siklawica.    
Drugiego dnia wybraliśmy się na całodzienną wyprawę w góry do jednego z najpiękniejszych miejsc w naszych Tatrach – Hali Gąsienicowej. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Kuźnicach, żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynki, szlakiem łatwym i przyjemnym, chociaż, biorąc pod uwagę strome podejścia, dla niektórych – męczącym.
Początkowo żółty szlak prowadził nas przez płaski zalesiony teren. Utwardzona kamieniami droga szybko doprowadziła nas do Polany Jaworzynki. Po krótkim odpoczynku na Polanie rozpoczęliśmy mozolne i strome podejście schodami z głazów na Przełęcz między Kopami. Bardzo pomocne okazały się drzewa, które chroniły nas przed słońcem. Po dojściu na wysokość 1499 m n.p.m. podziwialiśmy piękne widoki na Zakopane i Giewont, które dodały nam energii na dalszą wędrówkę. Po około 30 minutach spokojnego marszu, podziwiając Orlą Perć, Świnicę i Kościelec, doszliśmy do słynnego schroniska „Murowaniec”. Po półgodzinnym odpoczynku w schronisku, najkrótszym szlakiem ruszyliśmy w drogę powrotną. Pan przewodnik wybrał trasę najkrótszą, ponieważ gdy opuszczaliśmy schronisko, zaczął padać deszcz. Do autokaru wróciliśmy mokrzy i zmęczeni, ale zadowoleni i gotowi na nowe wyzwania. Jeszcze tego samego dnia udaliśmy się na Krupówki, a wieczorem – na ognisko integracyjne. To był bardzo długi dzień
Ostatni dzień był super, chociaż zaczął się nie najlepiej. Trzeba było wcześnie wstać, spakować się, szybko zjeść śniadanie i dojechać do Energylandii.
W Energylandii przez sześć godzin korzystaliśmy z różnego rodzaju ogromnych, nowoczesnych i zaawansowanych urządzeń, i atrakcji, poczynając od tych ekstremalnych, poprzez rodzinne, a kończąc na tych dla najmłodszych.      
Około godziny 17.00 wyjechaliśmy z Zatoru w drogę powrotną. Nasza wycieczka zakończyła się przed budynkiem gimnazjum w Dziadowej Kłodzie około godziny 21.00. Każdy z nas był już bardzo zmęczony, marzył tylko o własnym domu i łóżku.
Wycieczka, moim zdaniem, była bardzo fajna, ciekawa i atrakcyjna, chociaż nie ukrywam, że dla mnie najważniejsza była Energylandia. Uczniowie, którzy nie byli, mogą tylko żałować.
Dziękujemy paniom Katarzynie Korczak i Barbarze Czaplak oraz panu Wojciechowi Biruli za organizację i opiekę.

Kacper Meckier

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego